New Jersey

poleć serwis drukuj

Tanecznym krokiem przez życie

05-20-2018

Anna Kaczmarski,...
Józef Pałka z...
Jubilat z tortem i...

Józef Pałka, właściciel Joseph’s Dance Studio, zaraża Polonię miłością do tańca już od kilkudziesięciu lat. W 1992 roku założył studio taneczne w Polskim Domu Cracovia w Wallington, NJ. Ostatnio jego zasługi zostały docenione przez przyznanie mu tytułu „Wybitny Polak” w kategorii kultura. Czytelnikom „Białego Orła” Józef Pałka opowiada o tym jak zaczęła się jego przygoda z tańcem oraz jak udało mu się spełnić jego „american dream”.

Pamięta Pan swój pierwszy dzień w USA?

Do Stanów Zjednoczonych przyjechałem w 1992 roku, korzystając z zaproszenia Polish American Rockland Country Club. Po wylądowaniu na lotnisku JFK w Nowym Jorku naszła mnie refleksja, że teraz wszystko zależy ode mnie i że mój los jest w moich rękach. Tak jak wszyscy byłem ciekawy, jak wygląda życie w tym kraju. Ale od początku wiedziałem, że chcę robić to, co bardzo kocham, czyli tańczyć.

Czy od samego początku pobytu w USA zajmował się Pan nauką tańca?

Pierwszy miesiąc bez pracy pozwolił mi na wykonanie plakatu zapraszającego ludzi do nauki tańca. I to był właśnie początek. Już po miesiącu rozpoczęły się pierwsze zajęcia w Polskim Domu Cracovia pod egidą Związku Młodzieży Polskiej przy Polskiej Szkole Mickiewicza w Passaic, NJ. Niestety, w związku z wykonywaniem pracy zarobkowej mogłem tańczyć tylko po południu. Nie ukrywam, że na początku mojego pobytu w Stanach imałem się wszystkich możliwych prac. Kosiłem trawę, malowałem ściany i ciężko pracowałem na budowie.

Tęsknił Pan za Polską?

Bardzo mi brakowało ojczyzny. Pierwsze chwile były bardzo ciężkie, tęsknota za rodziną i ojczyzną dawały się mocno we znaki. Ale długa i trudna droga prowadziła do przyszłych sukcesów. Miłość do tańca pozwoliła mi przetrwać te najtrudniejsze chwile. Dzięki temu poznałem bardzo wielu ludzi z różnych środowisk. Najważniejsze było to, że nie byłem już sam, miałem coraz większą grupę znajomych.

Po ilu latach sytuacja w USA była na tyle stabilna, że mógł Pan pojechać odwiedzić rodzinę w Polsce?

Od początku pobytu w USA rozpocząłem starania o legalizację pobytu. Okazała się to dość długą drogą, która jednak zakończyła się sukcesem po 5 latach. A to stworzyło możliwość odwiedzenia rodziny w Polsce.

Z tańcem związany był Pan również w Polsce. Jak tam wyglądały Pana pierwsze kroki na parkiecie?

Gdy stanąłem pierwszy raz na parkiecie Klubu Tanecznego Kwadrat w Jeleniej Górze, a było to 15 października 1974 roku, wiedziałem, że na zawsze zwiążę się z tańcem. I tak się stało. W Polsce przyświecało mi hasło „Obym dożył tej pociechy, aby taniec trafił pod strzechy”, i trafił – założyłem pierwszy wiejski klub tańca towarzyskiego w Polsce „Czertań” w Czernicy koło Jeleniej Góry. Przez 7 lat tańczyłem w Klubie Tańca Towarzyskiego „Kwadrat” w Jeleniej Górze. Jestem wychowankiem profesora Konrada Małka, który był z kolei uczniem legendy polskich tańców – profesora Mariana Wieczystego. Sam brałem wielokrotnie udział w szkoleniach prowadzonych przez prof. Wieczystego w Krakowie. Mój amerykański sen, który się właśnie realizuje, jest kontynuacją tego, co robiłem w Polsce. Założyłem Joseph's Dance Studio działające obecnie w Nowym Jorku i New Jersey.

Kto bierze udział w prowadzonych przez Pana zajęciach?

W klubie na początku tańczyli tylko dorośli i młodzież, a później dołączyły do nich dzieci. Cierpliwie penetrowałem polonijne środowisko, odwiedzałem z tańcem Filadelfię, PA i New Britain w Connecticut.

Czy jest ktoś, kto pomógł Panu osiągnąć amerykański sukces?

Osiągnąć sukces w Stanach pomogli mi wspaniali ludzie. Wśród wielu życzliwych byli m.in. Jan Woźniak, Władysław Durda, Janina Igielska, Józef i Halina Czyżowie, Wanda Bakalarczyk i wiele innych. Nie sposób wszystkich wymienić. Jestem im bardzo wdzięczny.

Co stawia Pan na pierwszym miejscu w swoim życiu?

Każdego dnia staram się spełniać swoje marzenia. Jednak nie ukrywam, że był to długi proces. Cieszę się ze swoich osiągnięć i z tego, czego nauczyłem innych, a szczególnie dzieci. Nie ma dnia, który byłby pozbawiony elementu tańca. Tym właśnie żyję i wszystko kręci się cały czas wokół niego. Każdy występ moich wychowanków jest dla mnie bardzo ważny i zawsze tak samo go przeżywam. Profesor Marian Wieczysty napisał książkę pod tytułem „Każdy może tańczyć”, a ja chciałbym zmodyfikować ten tytuł na „Każdy powinien tańczyć”. Taniec moim zdaniem powinien być obowiązkowym przedmiotem nauczania we wszystkich szkołach. Taniec bowiem odgrywa niezwykle ważną rolę wychowawczą.

Co jest największym Pana sukcesem?

Cieszę się sukcesami wychowanków. Wiele sukcesów odnieśli Milena Jasionek i Oskar Wojciechowski – wielokrotni mistrzowie USA, trzykrotni uczestnicy mistrzostw świata. Oskar Wojciechowski tytuł ten zdobył w 2012 roku. Największym jednak moim sukcesem było zdobycie przez wychowanków studia – Anny Kaczmarski i Patryka Płoszaja – złotego medalu na mistrzostwach świata w Paryżu, drugiego miejsca na prestiżowym Światowym Turnieju Tańca Black-pool w Anglii oraz ich kwalifikacja do finałowej dziesiątki popularnego programu telewizyjnego „America's Got Talent” w 2010 r. Należy podkreślić, że wyniki te nie byłyby możliwe, gdybym nie współpracował ze znakomitymi trenerami: Andrzejem i Julią Klinchyk, Antonem Tregubovem oraz Eugene Katzewman i Marią Manusovą oraz asystentami: Wiesławą Wróż czy Klaudią Kluzinski. To właśnie oni wykonują trudną, ale piękną robotę. Tych, którzy mi pomagają, jest oczywiście znacznie więcej. Doceniam też i szanuję tych rodziców, którzy bardzo się starają, by ich dzieci czyniły postępy i mogły potem błyszczeć – bo są to duże koszty.

A prywatnie co Pan lubi robić?

Oprócz tańca, który zajmuje mi większą część mojego życia, uwielbiam kwiaty i przebywanie w ogrodzie. Organizuję od czasu do czasu akcje charytatywne oraz konkursy piękności. Powołałem m.in. działającą przez cztery lata Taneczną Orkiestrę Świątecznej Pomocy, która zebrała i przekazała do Polski blisko 60 tysięcy dolarów. Gram też jako DJ na różnych imprezach, jeśli pozwala mi na to czas. Chciałbym w dalszym ciągu robić to, co robię, i jeszcze to udoskonalać.

Czy swoje dzieci i wnuki również zaraził Pan miłością do tańca?

Tego jeszcze nie zdążyłem zrobić dlatego, że wnuczki mieszkają na Florydzie, ale podczas każdej wizyty odbywają się lekcje tańca. Jasiu i Amelka bardzo do siebie pasują wzrostem i wiekiem i mają dryg do tańca.

Jakie ma Pan marzenia, które jeszcze czekają na realizację?

Największym moim marzeniem jest to, aby taniec stał się powszechny i był obowiązkowym przedmiotem nauczania we wszystkich szkołach, zwłaszcza tu w Stanach Zjednoczonych. Jest to niezwykły sposób na wychowanie. Ten rodzaj sportu jest pozbawiony jakiejkolwiek agresji i cechuje go niezwykle mała urazowość. Czasami złamie się nie jednym serce, ale na to w życiu nie mamy wpływu. Mam nadzieję, że taniec zostanie wprowadzony do programu mistrzostw olimpijskich, ale jak do tej pory to się nie stało. Jest wiele sportów, które propagują przemoc, czego w tańcu nie ma. Przede wszystkim najważniejsza jest koedukacja, czyli bardzo bliski kontakt partnera z partnerką i możliwość nawiązania znajomości między ludźmi, o co w dzisiejszym internetowym świecie bardzo trudno.

Rozmawiała Agnieszka Granatowska

wróć

Fotorelacje

Bazar Bożonarodzeniowy w Amerykańskiej Częstochowie

Doroczny Bazar Bożonarodzeniowy został zorganizowany przez Polską Szkołę im. Matki Bożej Częstochowskiej przy Amerykańskiej Częstochowie. Bazar odbył się tradycyjnie już w sanktuaryjnej kafeterii. Można było na nim zakupić wiele polskich produktów i przedmiotów dekoracyjnych związanych z nadchodzącymi świętami. Fot. czestochowa.us

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Grudzień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
          01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
12-22-2018
Wieczór kolęd w wykonaniu lokalnych artystów w Polskim Centrum w Clearwater
12-23-2018
Doroczne Koncerty Bożonarodzeniowe zespołu kameralnego SLAVIC ARTS ENSEMBLE
12-24-2018
Wigilia w Klubie Polonez
12-24-2018
Wigilia w Klubie Polonia, Inc.
12-24-2018
Kolacja wigilijna w Polskim Centrum w Clearwater
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com