New Jersey

poleć serwis drukuj

7. Świętojańska Noc Kabaretowa w Lawrenceville

06-28-2018

Ryszard Druch...
Na zdjęciu od...
Grzegorz Grunwald,...
Sylwia Głuszak była...
Ryszard Druch...
Tadeusz Turkowski...
Tomasz Halat zagrał...
Artyści żegnają się...
Wieczór byłby...

Siódma Świętojańska Noc Kabaretowa, która odbyła się w sobotę 16 czerwca 2018 roku w siedzibie Viva Dance Studio w Lawrenceville, na przedmieściach Trenton – stolicy stanu New Jersey, przyciągnęła sporą grupę miłośników polskich tradycji i kabaretu. W ten niecodzienny sposób powitano nadciągające lato i świętowano Noc Świętojańską.

Wydarzenie to zorganizował po raz kolejny Ryszard Druch – właściciel Druch Studio Gallery w Trenton, NJ, założyciel kabaretu „Odlot”, plastyk, satyryk i promotor polskiej kultury. „Odlot” wystąpił w składzie: Ryszard Druch, Janusz Smulski – świetny muzyk i kompozytor, któremu towarzyszył ze swoją gitarą Phil Iacone, Sylwia Głuszak – młodziutka i bardzo utalentowana aktorka, która niedawno przybyła z Polski, oraz Tadeusz Turkowski – były aktor legendarnego warszawskiego Teatru Hybrydy. Ryszard Druch zaprosił na ten wieczór specjalnych gości, którzy zabawiali publiczność: Roberta Stodnicka – emerytowanego sierżanta armii amerykańskiej, Zbigniewa Rossę – biznesmena, poetę i performera, Tomasza Halata – pianistę i wokalistę oraz naszego redakcyjnego kolegę, poetę i kabareciarza – Janusza Szlechtę, a także Grzegorza Grunwalda – barda, który przyjechał z Opola. Panie na widowni w większości ubrane były w białe sukienki i miały wianki na głowach, a panowie, też elegancko ubrani, byli bardzo uprzejmi.

Rocznice Drucha

Na początek Janusz Smulski, wraz z gitarzystą Philem Iacone, zagrał i zaśpiewał wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Noc czerwcowa”, do którego skomponował muzykę. Potem Ryszard Druch, jako gospodarz wieczoru, powitał gości. Podkreślił, że podczas tego wieczoru obchodzi kilka ważnych rocznic: 15-lecie działalności Druch Studio Gallery, 40-lecie swojego prasowego debiutu satyrycznego oraz 30-lecie przyjęcia w poczet Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury. Kilka dni temu natomiast był w Polsce, aby wraz z ojcem świętować jego 90. urodziny.

Przypomniał też, że pierwsza Kabaretowa Noc Świętojańska odbyła się w sobotę 23 czerwca 2012 roku w niedużym, ale pięknym przydomowym ogrodzie Marioli i Huberta Kojerów (członków byłego kabaretu „Chapeau Bas” w Filadelfii) w miejscowości Langhorne w Pensylwanii. Był to happening historyczny według jego scenariusza, w jego reżyserii i z jego udziałem. Panowie uzbrojeni byli w miecze i tarcze z czasów Mieszka I, a panie ubrane były w białe suknie, no i miały piękne wianki na głowach. Wszyscy przeszli w korowodzie przez Langhorne wzbudzając sensację wśród mieszkańców. Kolejne, już inaczej zorganizowane imprezy, odbywają się w Viva Dance Studio w Lawrenceville.

Pamięć o Ryszardzie i Andrzeju

Nie było puszczania wianków po rzece, ale było za to sporo dobrej muzyki i świetnych tekstów. Każdy z artystów pojawił się przynajmniej dwukrotnie na scenie, dzięki czemu cały program był bardzo zróżnicowany, ciekawy i trzymał publiczność w napięciu. Janusz Smulski zagrał i zaśpiewał (towarzyszył mu na gitarze Phil Iacone) dwie piosenki Henryka Warsa z filmów z lat trzydziestych: „Gdyby szczęście przyszło dziś” (słowa Marian Hemar) i „Miłość ci wszystko wybaczy” (słowa Julian Tuwim; utwór wykonała Hanka Ordonówna w filmie „Szpieg w masce”). Potem wykonał kilka innych utworów, między innymi „O’Key” z filmu „Czy Lucyna to dziewczyna” i autorską piosenkę „Vermer van Delft” o genialnym malarzu.

Tadeusz Turkowski, kiedy pokazał się po raz pierwszy na scenie, najpierw z przejęciem deklamował wiersz „In Memoriam” dedykując go Ryszardowi Kowalczukowi – znanemu kolekcjonerowi sztuki, wielokrotnemu uczestnikowi charytatywnych aukcji sztuki zorganizowanych przez Ryszarda Drucha. A potem wygłosił dwa wiersze autorstwa Andrzeja Wali z tomiku „Cały mój grzech”. Andrzej Wala kilkakrotnie występował podczas kabaretowych nocy świętojańskich. Zmarł 13 marca 2018 roku. Pierwszy wiersz nosi tytuł „Ból przemijania”, a drugi jest bez tytułu, a autor poświęcił go swojej żonie Basi. A oto jego fragment:

Był dzień w którym
zarzuciłem w Tobie
kotwicę swojego serca
Jesteś moim cichym fiordem
gdzie zawinąłem szczęśliwie
niewprawny żeglarz
zmęczony oceanem życia

Trzynaście lat
przędą mi się myśli
włóczką tulącą
skarb znaleziony
to Ty
Twoje oczy
Twoja miłość
dobroć
i mądrość mędrca
w dziecięcym ciele (…)

Obu słuchała, ocierając łzy z oczu, Barbara Wala, żona Andrzeja. Kiedy zapadła cisza po ostatnich słowach, Janusz Szlechta – w imieniu uczestników wydarzenia – wręczył pani Barbarze piękną różę. Przy okazji złożył życzenia Tadeuszowi Turkowskiemu oraz wręczył mu szampana i różę, gdyż tego dnia obchodził on 81. urodziny. I w tym momencie wszedł na salę policjant (Ryszard Druch). Za przekroczenie „osiemdziesiątki” wręczył Tadeuszowi Turkowskiemu mandat. Januszowi z kolei wręczył mandat za przekroczenie „sześćdziesiątki”.

Zwieńczeniem występu Tadeusza Turkowskiego był fragment „Kwiatów polskich” Juliana Tuwima.

Autorska muzyka i polskie słowo

Grzegorz Grunwald grał na gitarze i śpiewał własne utwory. Jest on laureatem m.in. I nagrody na Festiwalu Piosenki Poetyckiej „Wrzosowisko” w Kędzierzynie Koźlu w roku 2015 i I nagrody za piosenkę, a także nagrody specjalnej imienia Wojciecha Bellona na Ogólnopolskiej Giełdzie Piosenki Studenckiej i Turystycznej w Szklarskiej Porębie w 2016 roku. Śpiewał piosenki z autorskiej płyty „Mój przyjaciel cień” wydanej w 2017 roku. Usłyszeliśmy więc między innymi: „W deszczowy dzień”, „Mieszam”, „Niesformatowany”, „Smutna i bosa” oraz tytułowy utwór „Mój przyjaciel cień”.

Dobrze znany w środowisku polonijnym (ale nie tylko) pianista, wokalista i DJ Tomasz Halat również zaprezentował recital wypełniony własnymi kompozycjami. Złożyły się nań utwory: „To nie jestem ja” (słowa Roman Godlewski), „Wróć do mnie” (słowa Jerzy Góźdź), „Dziki ogród” (słowa Maryla Wolska), „Po co ten wyścig” (słowa Roman Godlewski) oraz „We wtorek po sezonie” – utwór z repertuaru grupy Wołosatki z Kielc.

Wieczór byłby niepełny, gdyby na scenie nie pojawił się Robert Stodnick. Ten emerytowany żołnierz armii amerykańskiej, już jako dojrzały człowiek, odnalazł w sobie polskie korzenie i zaczął się uczyć języka polskiego. Przeczytał po polsku wiersz „Piłka”, który nawiązuje do trwających w Rosji piłkarskich mistrzostw świata.

Sylwia Głuszak zaśpiewała dwie piosenki, które rozbawiły widownię: „Brzydal” i „Zbyszek” z repertuaru grupy Domowe Melodie. Jej mimika i wyrażane emocje sprawiły, że trudno było być obojętnym na to, co śpiewała, a momentami nawet wykrzykiwała. Na fortepianie towarzyszył jej Janusz Smulski.

Ryszard Druch wygłosił wykład na temat „Polszczyzna Polonii”. Były to ciekawe i oczywiste spostrzeżenia, o które ocieramy się każdego dnia. Ot, chociażby ogłoszenia z wykoślawioną polszczyzną. Na basenie polonijnego motelu wisi tablica głosząca: „Kto się utopi, więcej w naszym basenie kapać się nie będzie”. A w Polish Deli znalazł informację: „Pasztet drobiowy z zająca”. Kolejne ogłoszenie znalazł w polonijnej piekarni: „Przyjmujemy zamówienia na torty na przyjęcia z okazji I Komunii Świętej. 10% zniżki na torty zamówione przez komunistów z naszej parafii”.

Cztery pory roku… Rossy

Zbigniew Rossa przeczytał cztery własne wiersze z tomiku „Cztery pory roku na skrzypce”, bardzo adekwatne do nastroju panującego na sali. Towarzyszył mu ze skrzypcami Ryszard Druch. Nie grał, bo… nie potrafi grać na skrzypcach, ale stwarzał piękne tło. Uczestnicy spotkania z zaciekawieniem wysłuchali czterech jego wierszy: „Wiosna”, „Lato”, „Jesień” i „Zima”. Tutaj zamieszczam dwa pierwsze.

Wiosna

Tu mówi wiosna
z każdym słowem
coś rośnie
z każdym zdaniem coś się zieleni
w świergocie ptaków
w miauczeniu kotów
w samą porę
tu mówi wiosna
czapki z głowy

Lato

Lato lato
przyjdź już lato
dam ci za to
migdałowe serduszko
bursztynowy grzebień
kluczyk na tasiemce
wierszyk na wstążeczce
i jabłka
i gruszki
lato lato
przyjdź już lato

Aukcja dla Dawidka z Opola

W trakcie VII Świętojańskiej Nocy Kabaretowej odbyła się aukcja obrazów, książek i ciekawych drobiazgów, którą prowadził Ryszard Druch. Aukcja dedykowana była 2.5-letniemu Dawidkowi Drapaczowi, który walczy o życie. Niebezpieczna wada serca i płuc są wyrokiem, który wydał na niego los. Nikt w Polsce ani w Europie nie chce operować dziecka. Jedynie dr Hanley z Lucile Packard Children’s Hospital w Stanford w Kalifornii gotowy jest podjąć się operacji. Operacja ma kosztować 2.5 miliona dolarów, ale ostatnio szpital jej koszt obniżył o połowę. Trwa walka z czasem, aby uzbierać odpowiednią kwotę. I do tej walki dołączył Ryszard Druch z uczestnikami wieczoru. Licytowane były m.in.: rysunek Ryszarda Drucha, akwarela „Róża dla Janiny”, który przekazała Janina Kowalczuk, polski modlitewnik wydany w Krakowie w roku 1890 i inne drobiazgi. Udało się uzbierać 1,096 dolarów. Zostaną wpłacone na konto Fundacji „Polonia For Kids” w Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej

Druch dziękuje

Następnego dnia po tym wyjątkowym wydarzeniu Ryszard Druch napisał do jego uczestników specjalny list.

Artyści, Przyjaciele!

Bardzo serdecznie Wam dziękuję za wczorajszy udział w programie artystycznym VII Świętojańskiej Nocy Kabaretowej, która co roku odbywa się w formule „Kabaret ODLOT i jego Goście”. Tomasz Halat, który wczoraj debiutował w naszej imprezie, wysoko ocenił jej poziom artystyczny i był pod wrażeniem zdolności muzycznych Janusza Smulskiego silnika odrzutowego naszego kabaretu. Dla mnie „drewnianego ucha” to miarodajna opinia i cieszy ogromnie, zachęcając do kontynuowania tych... nocnych grań. Moje chapeau bas dla Sylwii, która zarówno w ubiegłym roku, jak i wczoraj wniosła na kabaretową scenę nie tylko młodość, urodę i wdzięk, ale i aktorskie walory swojego występu. Tadeusz Turkowski, nasz Jubilat moim zdaniem pięknie przypomniał wszystkim wiersze nieżyjącego Andrzeja Wali i fragmencik „Kwiatów polskich” Tuwima. Janusz Szlechta wymsknął mi się (po raz kolejny) spod rygoru scenariusza, ale za to, że swoimi kawałami kolejny raz rozbawił publikę... wybaczam mu i dziękuję za „dorożkę” Gałczyńskiego i wiersz o problemach emerytów.

Słowa mojego podziwu i szacunku skierować chcę również do naszego „gościa specjalnego” Grzegorza Grunwalda z Opola, którego występ był według mojej oceny udanym artystycznym uzupełnieniem naszego wieczoru. Nie zawiódł mój pilny uczeń języka polskiego sierżant piechoty amerykańskiej Robert Stodnick, a Amerykanin Phil Iacone swoją wspaniałą grą na gitarze był mleczkiem do wczorajszej estradowej kawy artystycznej...

Wielkie podziękowania za ogromną pomoc kieruję do Łukasza Żochowskiego bez którego nasz program nie byłby pełny od strony światła, kamery, ekranu itd.

Maciej Dąbrowski

wróć

Fotorelacje

„Testament wolności. Pozwól, że opowiem Ci o Polsce…”

Sztuka pt. „Testament wolności. Pozwól, że opowiem Ci o Polsce…” przygotowana przez artystów z Teatru Wyobraźni Novum wpisuje się w obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Spektakl ten prezentowany był w dwóch odsłonach: swoją premierę miał 4 listopada w Polskim Domu Narodowym w Hartford, natomiast pokaz finałowy odbył się 11 listopada w Trinity-on-Main w New Britain. Fot. Kinga Kościuk-Sejdor

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com