New Jersey

poleć serwis drukuj
Wspólne zdjęcie...
Ryszard Druch...
Zbigniew Rossa...
Był też czas na...
Aleksander Rossa (z...
Zbigniew Rossa z...
Prace artystyczne...
Kiedy zapłonęło...

Artystyczna Rossa 2018 nad Mohawk Lake

09-08-2018

W niedzielę, 26 sierpnia 2018 roku, w domu poety i performera Zbigniewa Rossy, położonym nad jeziorem Mohawk w Sparcie, NJ, odbył się kolejny plener „Artystyczna Rossa 2018”. W tej ciekawej imprezie wzięło udział 20 osób, a wśród nich był artysta plastyk Włodzimierz Syguła z Chicago, absolwent grafiki, malarstwa i konserwacji dzieł sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz 15-osobowa reprezentacja Druch Studio Gallery w Trenton, NJ.

Zbigniew Rossa jest biznesmenem pilnującym swoich obrabiarek i tego, co na nich się wytwarza. Jest również poetą. Któregoś dnia wymyślił sobie poezję przestrzenną. Od tego momentu jego wiersze żyją nie tylko w książkach. Kiedy zajrzy się do ogrodu obok jego domu nad Lake Mohawk w Sparcie, można obok nich przejść. Można je czytać i czytać, a nawet można się do nich przytulić, jako że są wydrukowane na prześcieradłach, którymi pokryte są ławeczki i krzesła.

Harry Duda zapoczątkował Artystyczną Rossę

W 2008 roku Ryszard Druch obchodził 5-lecie działalności swojej kameralnej Druch Studio Gallery, działającej w polskiej dzielnicy w stolicy stanu New Jersey – Trenton, przy 920 Brunswick Avenue. Gościł wtedy swojego przyjaciela z Opola, poetę Harry’ego Dudę, który po raz trzeci odbywał poetycką „pielgrzymkę po ziemi amerykańskiej”. Wraz z grupą galeryjnych bywalców trafił do domu poety i performera Zbigniewa Rossy. Gdy goście zeszli na brzeg jeziora, aby z gospodarzem domu odbyć rejs motorówką po jeziorze, Harry Duda, siedząc na werandzie, podziwiał spartański pejzaż i... napisał jeden z wielu „amerykańskich” wierszy zatytułowany „Niedzielny pejzaż znad jeziora Mohawk z fortepianem w tle”:

W przepaści woda z wyspą – ciepła, niezmarszczona;
na tle nieba z drzew koron – wycinanka lasu:
wieczność drzew tych dotyka, błękitnie schylona.
Postarzały fortepian pośród pni i liści –
drugiej wyspy kontrapunkt z alikwotów czasu:
między nimi urwisko dyszące w upale.
W szybkim zmroku ptak mija, nim się w niebie ziści
klucz gęsi, co otwiera ostateczne dale.

A wieczorem, kiedy wszyscy zasiedli przy ognisku pośród drzew, rzeźb, starych fortepianów i płaskorzeźb, Zbigniew Rossa i Harry Duda czytali swoje wiersze. W ten poetycki sposób zakończyło się to spotkanie.

Harry był pod wrażeniem tego pięknego miejsca, domu Zbigniewa oraz jego wierszy. Zasugerował, że w Sparcie częściej powinny odbywać się spotkania polonijnych poetów i malarzy. Ta idea natchnęła Ryszarda Drucha, który zaproponował kolejne spotkanie w tym miejscu za rok. Zbigniew Rossa uśmiechnął się i powiedział: „Zapraszam serdecznie”. I tak narodziły się doroczne plenery malarsko-poetycko-rekreacyjne Druch Studio Gallery w Sparcie, które w roku 2011 przekształcone zostały w plenery „Artystyczna Rossa”.

Poezja w czasie i przestrzeni

Jesienią 2008 roku przyjechaliśmy do Sparty na pierwszy plener malarsko-poetycki. Swoje wiersze prezentował wówczas Zbyszek, a dołączył do niego Tadeusz Turkowski, który deklamował wiersze polskich poetów. Tadeusz występuje także w moim kabarecie „Odlot”. Związany jest ze sceną od zawsze, bowiem jeszcze jako student Politechniki Warszawskiej zaczął się realizować jako artysta w Teatrze Hybrydy, założonym przez Jana Pietrzaka. Tadeusz potem wielokrotnie występował przy ognisku. Pojawiali się też inni znani artyści, między innymi warszawski karykaturzysta Szczepan Sadurski. Miał on tutaj swój wernisaż, ponadto wykonywał karykatury wszystkich obecnych – wspominał Ryszard Druch.

Spotkania nad Mohawk Lake zazwyczaj zaczynają się od tego, że ich uczestnicy wyciągają z samochodów sztalugi, farby i pędzle i patrząc na jezioro, przenoszą swoje dobre emocje na płótno. W plenerach malarskich uczestniczyły świetne i znane malarki: Halina Nawrot, Ewa Zeller i Katarzyna Iwaniec. Uczestniczyła też początkująca malarka Barbara Gruszka, która aktualnie studiuje na Princeton Univeristy. Dzięki tym plenerom powstawało tutaj wiele pięknych obrazów. Ty razem, niestety, żaden nie powstał, ale spotkanie i tak było pełne emocji, dobrej sztuki i poezji.

Podczas spotkań poetyckie wieczory przy ognisku zawsze przygotowuje Zbyszek Rossa. W jego ogrodzie jest specjalna sceneria: pośród drzew stoją fortepiany, pod drzewami stoją rzeźby postaci, rowery, krzesła, a nawet na drzewach wiszą różne rzeźby i... rower. I w takiej scenerii Zbigniew Rossa i inni poeci prezentują swoje wiersze.

Trzeba podkreślić, że Zbigniew Rossa jest poetą, którego wiersze zostały wykorzystane w podręcznikach do nauki języka polskiego w Polsce w klasach trzeciej i czwartej. Od wielu lat uskutecznia też poezję przestrzenną – polega to na pisaniu wierszy i prezentowaniu ich w formie dzieł plastycznych. Są to na przykład te słynne prześcieradła, na których drukuje swoje krótkie wiersze – bo w takich gustuje. Kiedyś, lecąc do Europy, uzyskał zgodę władz Polskich Linii Lotniczych LOT na to, aby fotele w samolocie były przykryte narzutami, na których były umieszczone jego wiersze. Bywał w Warszawie, Belgii, na wyspach greckich i w innych miejscach, a więc tam, gdzie ma przyjaciół i kolegów, i tam w różnej formie prezentował swoje wiersze. Kilka lat temu zakupił w Warszawie specjalne ławeczki, które przetransportował do USA i tutaj na nich prezentuje swoje wiersze. Krótko mówiąc, Zbyszek prezentuje słowo pisane w przestrzennej formie plastycznej. A przy okazji pokazuje uciekający czas.

brama czasu

oto jest brama czasu
panie panowie
panowie panie
zwierzęta
rośliny
i głazy
proszę przechodzić
każdy się zmieści
nie ma wyjścia

Aleksander Rossa i jego tworczość

W ostatnich trzech latach spotkań tutaj nie było, bo Zbyszek robił remont domu i dokonywał zmian w jego otoczeniu. W tym roku znów spotkaliśmy się. To piękne wydarzenie, nie ulega wątpliwości. Najliczniejsza grupa, która uczestniczyła w takim plenerze, liczyła 25 osób. Od pewnego czasu przyjeżdża tutaj zazwyczaj około 20 osób.

Dodatkowe atrakcje organizuje Zbyszek. Podobnie było w tym roku. Wszyscy uczestnicy pleneru mieli okazję pospacerować piękną trasą wokół jeziora, a potem popływać po jeziorze motorówką.

Głównym bohaterem spotkania w tym roku był syn Zbigniewa – Aleksander Rossa. Aleksander mieszka na stałe w Monachium w Niemczech, a zgłębia tajemnice fotografii i innych sztuk studiując na Academy of Performing Arts w czeskiej Pradze. Przygotował specjalną, przestrzenną wystawę swoich prac zatytułowaną „Chronographs”.

Na zakończenie każdego roku akademickiego Aleksander musi przygotować specjalną pracę, która jest jego zwieńczeniem. Na zakończenie roku 2017/2018 zaprezentował wystawę złożoną z telewizyjnych reklam różnych zegarków. Sfilmował te reklamy, a następnie zeskanował. Po złożeniu tych skanów powstała specyficzna wystawa.

Udało mi się namówić Aleksandra, aby zaprezentował te prace w moim ogrodzie – powiedział Zbigniew Rossa. – Można powiedzieć, że są to zdjęcia, ale tak naprawdę są to zdjęcia będące efektem fotografowania innych zdjęć, a także filmów, których klatki zostały zatrzymane w czasie. Stąd też cała ta instalacja jest związana z czasem. Początkowo Aleksander chciał zaprezentować te prace w wymiarze takim, w jakim je wydrukował i nie bardzo sobie wyobrażał, jak one będą się prezentować w przestrzeni. Po wielu rozmowach zaczęliśmy jednak dochodzić do tego, w jaki sposób najlepiej te prace można zaprezentować. I w ten sposób powstała ta przestrzenna wystawa. Jego prace nabrały innego wymiaru, bowiem były płaskie, a nagle stały się wielowymiarowe – zarówno przestrzennie, jak i czasowo. Aleksander zrobił jeszcze do tego film. Fantastyczne w tym jest to, że Aleksander z przestrzeni płaskiej, nieruchomej, wprowadził te fotografie w ruch. Wystawie towarzyszy zegar słoneczny, który ja wykonałem specjalnie na tę okazję. Dodatkowo zamieściłem wiersze na prześcieradłach wiszących na tych instalacjach, a wiersze te też dotyczą oczywiście... czasu – podkreślił Zbigniew Rossa. Oto jeden z nich – oczywiście o czasie, wygłoszony przy ognisku:

Na mnie już czas
powiedział czas
i uciekł
I od tego czasu
nie ma czasu

Niestety, wieczorem nadszedł... czas pożegnania. Zarówno Ryszard Druch, jak i Zbigniew Rossa żegnali się ze wszystkimi słowami:, „Do zobaczenia w Sparcie najpóźniej za rok!”.

Janusz M. Szlechta

wróć

Fotorelacje

Konkurs Miss Polonia Floryda 2019 w Polskim Centrum w Clearwater – 8 września 2018 r.

– Wyszło lepiej niż się spodziewaliśmy – mówi o konkursie Miss Polonia Floryda 2019 Ewa Ostrowski z Polskiego Centrum w Clearwater. To właśnie w tym klubie 8 września br. wieczorem odbyły się pierwsze od ponad 20 lat wybory najpiękniejszej Polski na Florydzie. Impreza ta ma już na stałe wrócić do polonijnego kalendarza. Fot. Roman Koczwara, Atom Image,Inc

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com