New Jersey

poleć serwis drukuj

Powstanie Warszawskie wciąż pamiętamy

08-01-2017

Eugenia Jaśkowiak...
Jerzy Malewicz...
Tadeusz Turkowski...

W Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark w niedzielę, 30 lipca – z okazji zbliżającej się 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego – odbyło się spotkanie z uczestnikami walk powstańczych. Rozpoczęło się od wspólnej modlitwy za powstańców, którzy zginęli, i za tych, którzy przeżyli, a poprowadziła ją pani Danuta Wyszyńska, żona byłego naczelnego komendanta Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w USA i Kanadzie.

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku, a zakończyło podpisaniem kapitulacji 2 października. Były to 63 dni, w których przyjaźń zastępowała broń, a kilka chwil szczęścia... całe życie. A wszystko po to, aby pokazać światu, czym dla Polaka jest... WOLNOŚĆ!

Kawałek historii

Zebrani wysłuchali krótkiej informacji o przyczynach powstania, o jego skutkach i ocenach. Trudno porównywać skutki moralne ze skutkami ludzkimi. Polacy pokazali światu, że mimo braku broni i słabego wyszkolenia młodzi żołnierze mogli walczyć z przeważającymi siłami wroga przez dwa miesiące. Wzbudziło to wielki podziw wszystkich sojuszników, jednak na tym się skończyło.

W ciągu 63 dni walk zginęło 16–18 tysięcy powstańców, rannych zostało około 25 tys. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły ponad 150 tys. osób, w większości wymordowanych przez hitlerowców. Ci, którzy przeżyli, musieli opuścić Warszawę. Część mieszkańców stolicy Niemcy skierowali do obozów koncentracyjnych albo na roboty, żołnierze i dowódcy zostali wywiezieni do obozów jenieckich. Niemcy w walkach z powstańcami stracili ok. 26 tys. żołnierzy oraz ponad 200 czołgów i samochodów pancernych.

Powstanie wywarło istotny wpływ na całokształt sytuacji na froncie wschodnim, gdyż Niemcy musieli przeznaczyć do jego stłumienia znaczne siły, osłabiając tym samym inne odcinki frontu. Niezależnie od dużego znaczenia powstania w walce zbrojnej z okupantem, najważniejszy był jego charakter polityczny. Powstanie bowiem było dramatyczną próbą ratowania koncepcji państwa polskiego, nieuzależnionego bezpośrednio od Związku Radzieckiego. Jego upadek przekreślił ostatnie w tym zakresie poważniejsze nadzieje obozu rządowego. Skutkiem powstania był również barbarzyński rozkaz Hitlera, aby Warszawa została zrównana z ziemią. Tysiące budynków zmieniło się w ruiny już w czasie walk. Dzieła zniszczenia dokończyli Niemcy w okresie od października do grudnia 1944 roku. Doszczętnie zniszczono blisko połowę domów mieszkalnych w lewobrzeżnej Warszawie.

Pokazany został 10-minutowy film, jaki nagrał w kwietniu 1945 roku aliancki żołnierz z pokładu bombowca Liberator B-24. Warszawa była pusta i zniszczona. Z rzadka można było dostrzec cały dom. Wszędzie widać było tylko ruiny... Wstrząsający dokument.

Oni tam byli!

Coraz mniej jest wśród nas tych, którzy przeżyli II wojnę światową, walcząc w szeregach wojska polskiego, w partyzantce, zesłanie na Sybir czy Powstanie Warszawskie. Dlatego witam serdecznie cichych bohaterów i cieszę się, że są z nami – powiedział prezes Polskiej Fundacji Tomasz Szybowski.

W spotkaniu miały uczestniczyć dwie panie – wówczas kilkunastoletnie dziewczyny, które rzuciły się do walki z Niemcami: Danuta Szlajmer i Jadwiga Langner. Pani Jadwiga nie przybyła ze względu na to, że jej mąż (też powstaniec) trafił do szpitala, a pani Danuta wyjechała do Polski, aby wziąć udział w uroczystościach upamiętniających powstanie. Ale pojawili się nieoczekiwanie Eugenia Jaśkowiak i Jerzy Malewicz oraz Helena Woźniak (z domu Bednarczyk), która z rodziną została zesłana na Sybir.

Pani Eugenia miała 10 lat, gdy wybuchło powstanie. – Pamiętam dokładnie dzień i moment, kiedy wybuchło powstanie – mówiła. – Mieszkaliśmy wtedy w Śródmieściu przy ulicy Hożej. Kilkanaście dni później nasza kamienica została zbombardowana. Jak przeżyliśmy – nie wiem. Pamiętam, że zostaliśmy wywiezieni przez Niemców poza miasto. Do Warszawy wróciliśmy z mamą już po zakończeniu wojny. Mój ojciec był oficerem wojska polskiego i wcześniej zginął w Katyniu – dodała.

Miałem 16 lat, gdy wybuchło powstanie. Byłem wtedy na Woli. Mieliśmy bronić odcinka przy skrzyżowaniu ulic Wolskiej i Młynarskiej, ale... nie mieliśmy broni – opowiadał pan Jerzy Malewicz. – Po pięciu dniach mój oddział wycofał się na Stare Miasto. 1 września podjęliśmy próbę przebicia się do Śródmieścia. Miałem wówczas stena i niecałe dwa magazynki amunicji. Kiedy zobaczyłem ogień z lufy niemieckiego karabinu, wystrzeliłem w jego stronę całą serię. Niedługo potem koło mnie wybuchł jakiś pocisk. Odpryski trafiły mnie w obie nogi, w szyję i rękę. Nie byłem świadom, że zostałem ciężko ranny, bo mogłem jeszcze biegać. Kilka godzin później zanieśli mnie do szpitala uwolnieni węgierscy Żydzi. Nie bardzo wiedziałem, co się dzieje. Nagle w szpitalu pojawili się ludzie w niemieckich mundurach, którzy mówili po rosyjsku. Ułożyli nas na podłodze jeden obok drugiego, blisko 70 rannych powstańców, naprzeciwko ustawili karabin i czekali na rozkaz, aby nas wszystkich wybić. Czekaliśmy na... koniec. Ale oto pojawili się inni żołnierze, tym razem Niemcy. Kazali Żydom wynieść nas na ulicę za barykadę. Stamtąd samochody wywiozły nas do niemieckiego szpitala. Tak się skończyła maja walka. Przeżyłem. Straciłem wszystkich kolegów, którzy byli w moim oddziale. Do czasu śmierci Stalina bałem się mówić o moim udziale w Powstaniu Warszawskim. W Polsce za to groziło więzienie – dodał pan Jerzy.

Potem wywiązała się dyskusja, padło wiele pytań do dawnych powstańców. A ci cierpliwie odpowiadali. Pan Jerzy Malewicz powiedział, że mógłby opowiadać w nieskończoność o tym, co przeżył. Na koniec wyjątkowi goście pozowali do wspólnych zdjęć.

Spotkanie z poezją Baczyńskiego i Gajcego

Tadeusz Turkowski, były aktor teatru Studenckiego Hybrydy w Warszawie, przypomniał poezję czasu wojny, związaną z walką Polaków o wyzwolenie spod niemieckiej okupacji, także tę dotykającą powstania. Zaprezentował 12 wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i jeden Tadeusza Gajcego. Poezja ta zachwyca i zadziwia do dzisiaj, gdyż była szalenie dojrzała, sięgała najgłębiej jak to możliwe do ludzkich serc i umysłów, a przecież jej twórcy byli bardzo młodzi. Krzysztof Baczyński zginął w czwartym dniu powstania, od kuli niemieckiego snajpera, mając zaledwie 23 lata. Tadeusz Gajcy zginął 16 sierpnia 1944 roku jako żołnierz AK w kamienicy przy ul. Przejazd nr 1/3 (dziś ul. gen. Andersa), wysadzonej przez niemieckich żołnierzy. Miał 22 lata. Wraz z nim zginął poeta Zdzisław Stroiński. Miał niespełna 23 lata.

A oto „Elegia o chłopcu polskim” – jeden z wierszy Krzysztofa K. Baczyńskiego, który napisał 20 marca 1944 roku:

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą

Haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,

malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,

wyszywali wisielcami drzew płynące morze

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,

i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut zło.

Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.

Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?

Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć

gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.

Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,

przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.

Janusz M. Szlechta

wróć

Fotorelacje

Polska Noc na Stadionie

Polskie akcenty zdominowały stadion New Britain Stadium w sobotni wieczór 5 sierpnia podczas Polskiej Nocy z drużyną baseballu New Britain Bees. Z tej okazji na stadionie można było usłyszeć polską muzykę, skosztować polskiej kuchni oraz zrobić sobie zdjęcie z jedną z kilku polskich maskotek, jak np. pszczółką Mają. Kostium pszczółki Mai jest najnowszym nabytkiem drużyny. Fot. Adrian Baron

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com